Skocz do treści

Marsz Doliną Rawki

Bolimowski PK   \   Aktualności

W lipcu 2015 roku 2 mieszkańców Bolimowa przemierzyło Rawkę od jej źródła do ujścia. Poniżej przedstawiamy krótką relację i kilka fotografii.

Inspiracją do przejścia drogi od źródeł Rawki do jej ujścia było zwycięstwo naszej rzeki w konkursie „Rzeka Roku 2014” w ramach programu „Zaadoptuj rzekę” Klubu Gaja.
Ze względu na walory przyrodnicze i widokowe, jako zwykli wędrownicy, podzielilibyśmy bieg Rawki na trzy części:
- górny – od źródeł do Żydomic,
- środkowy - od Żydomic, w granicach Natura 2000 do zbiornika retencyjnego w okolicach Bolimowa,
- dolny – od zbiornika retencyjnego do ujścia Rawki do Bzury.
Założeniem naszej wyprawy było przejście całej rzeki wzdłuż linii brzegowej. Szybko się jednak okazało, że ustalone plany musieliśmy zmodyfikować. Nasze ograniczenie czasowe jak i przede wszystkim dzikość i nieprzewidywalność Rawki już od swych źródeł spowodowało, że nasz plan uległ zmianie. Naszą wyprawę można nazwać „Marsz Doliną Rawki”. Tereny bagniste, rozlewiska, zakrzaczenia oraz bujna roślinność szuwarowa spowodowały, że pierwszą część Rawki przeszliśmy duktami oraz drogami, które biegły jak najbliżej rzeki, a wynikało to z materiałów jakie otrzymaliśmy od pracowników BPK. Podjęliśmy również próbę pokonania Rawki jej nurtem. Okazało się to bardzo trudne ze względu na zalegający muł pod warstwą żółtego piachu.
Od Starej Rawy szliśmy żółtym szlakiem do Suliszewa, a następnie na skróty do rozwidlenia dróg 719 i 70, w okolicach Kamiona. Sforsowaliśmy tam rzekę i dotarliśmy do niebieskiego szlaku „Walk nad Rawką”. Szlak ogólnie dość łatwy przebiegający przez kompleks leśny, jednak najładniejsze widoki ukazywały nam się, gdy docieraliśmy do nurtu rzeki w celu zaczerpnięcia wody. Od pomnika poświęconego powstańcom styczniowym w Joachimowie-Mogiłach do ujścia szliśmy już przy krawędzi linii brzegowej. Teren nam był znany i to było naszym atutem. Nie korzystaliśmy już z materiałów pomocniczych jakim była np. mapa. Często napotykaliśmy na malowniczy i miły dla oka widok dzikiej Rawki. Występowały tam również małe rozlewiska i starorzecza. Miejscami widać było, że teren po którym idziemy penetrują tylko zwierzęta dziko żyjące: bobry, sarny, dziki.
Zauważyliśmy, że „cuda natury”, jakie znajdują się w dolinie Rawki, a opisywane m.in. przez p. dr Annę Traut-Seliga, zajmują bardzo małą powierzchnię. Może to dobrze, że rzeka przez swoje niedostępne miejsca broni się sama przed nieodpowiedzialnym zachowaniem człowieka. W miejscach malowniczych i łatwo dostępnych, gdzie widoczne było bytowanie „turystów”, prawie zawsze spotykaliśmy pozostawione śmieci.
Marszruta nasza trwała łącznie cztery dni. Nauczyła nas pokory do otaczającej przyrody.
Przybliżyliśmy się do naszej rzeki. Jako ojciec mogę jeszcze dodać, że taka eskapada oprócz walorów poznawczych, może zawierać aspekty wychowawcze dla młodszego pokolenia.

Sławomir i Miłosz Rybakowscy

 <strong>w okolicach źródeł Rawki w towarzystwie dyrektora</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>bagna przy źródłach, fot. S. Rybakowski</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>próba przejścia Rawki jej nurtem, fot. S. Rybakowski</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>roślinność w dolinie Rawki, fot. S. Rybakowski</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>zapora w Joachimowie-Mogiłach, fot. S. M. Rybakowscy</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>okolice pod Sokołowem, fot. S. Rybakowski</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>wyschnięta delta Rawki,  fot. M. Rybakowski</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>ujście Rawki do Bzury, fot. M. Rybakowski</strong><br />(Bolimowski PK) <strong>Bzura, fot. S. M. Rybakowscy</strong><br />(Bolimowski PK)
Łódzkie promuje